Kiedy Hintertux należało jeszcze do Schmirn...
100 lat odłączenia się Hintertux od Schmirn – wspólna...
Poznaj historię – skansen w malowniczej scenerii, za którym bardzo tęsknimy
Na końcu idyllicznej doliny Gschnitz „Żywa wioska młynarska” zachęcała do podziwiania, odetchnięcia pełną piersią i odpoczynku. Latem 2025 roku wioska młynarska Gschnitz została całkowicie zniszczona przez silną burzę z lawinami błotnymi. To, co przez wiele lat budowano i pielęgnowano z wielkim idealizmem, fachową wiedzą i niestrudzonym zaangażowaniem stowarzyszenia „Lebendes Mühlendorf Gschnitz”, zostało utracone w krótkim czasie. Odbudowa w pierwotnej lokalizacji nie jest możliwa ze względów bezpieczeństwa.
Pozostaje nam wspomnienie tego wyjątkowego miejsca, które ożywiło historię i wzbogaciło dolinę Gschnitztal zarówno pod względem kulturowym, jak i turystycznym. Składamy podziękowania wszystkim osobom, które zaangażowały się w ten projekt bliski naszym sercom – a nasze myśli kierujemy ku tym, którzy poświęcili mu tak wiele czasu i pasji.
Christian Felder, jako przewodniczący stowarzyszenia"Lebendes Mühlendorf Gschnitz", oprowadził nas po różnych stacjach. Umiejętnie łączył interesujące fakty z zabawnymi historiami i anegdotami. Opowiedział nam o trzech dawnych młynach, które zakończyły działalność w tym miejscu około 40 lat temu. Mówił o pomyśle stworzenia tutaj, u podnóża wodospadu Sandes, miejsca, które przybliżyłoby odwiedzającym dawne tradycje i wiejskie rzemiosło. Miejsca, które zachowuje i przekazuje dawną wiedzę. Nie chodziło jednak tylko o stworzenie czystego celu wycieczek w Wipptal. Dla założycieli stowarzyszenia ważne było i jest promowanie wspólnoty w wiosce poprzez ten projekt. W ten sposób starzy i młodzi wnoszą swój wkład, a dzięki wielu wolontariuszom wioska młyńska stała się wizytówką projektu.
Po narodzinach pomysłu w 2004 roku trzeba było sprostać wielu wyzwaniom. Założenie stowarzyszenia, zrównoważone planowanie, dyskusje ze współtwórcami i lokalnymi mieszkańcami, a także zapewnienie finansowania i kontynuacji projektu. Prezes stowarzyszenia z dumą pokazał nam różne elementy wyposażenia, takie jak młyn dla zwierząt, silnik jezdny, malowidła sufitowe w małej kaplicy i wiele innych - wszystkie dary od przypadkowych znajomych lub ludzi, którzy wzięli sobie do serca wioskę alpinistyczną, a w szczególności ten projekt. Całe młyny, spichlerze, warsztaty, piece, myjnie i ogrodzenia zostały odbudowane lub zrekonstruowane zgodnie z historycznymi wzorcami i tradycyjnym rzemiosłem, przy użyciu oryginalnego starego drewna i materiałów. Oprócz prac budowlanych, wraz z lokalnymi mieszkańcami zebrano starą wiedzę, historie i legendy o górskiej wiosce. Zostały one zachowane przez Martinę Pranger w jej książce "Eine sagenhaft historische Wanderung durch das Gschnitztal". Szczególna atrakcja: każdy, kto spaceruje po wiosce młyńskiej, może posłuchać głosu Ludwiga Dornauera (znanego m.in. z Piefke Saga, Tatort) czytającego z tej antologii.
Wizyta w Mühlendorf to jednak nie tylko alpejska wioska Gschnitz czy tyrolskie tradycje. Dla mnie pobyt w Mühlendorf to także równowaga i spokój. Imponująca górska panorama emanuje siłą, naturalność doliny Gschnitz jest uziemiająca, a powietrze wokół wodospadu Sandes w równym stopniu odświeża ciało i duszę. Podczas wycieczki Christian podkreślił, że prozdrowotne działanie wodospadu zostało potwierdzone badaniami przeprowadzonymi przez Uniwersytet Medyczny Paracelsusa w Salzburgu. Wykazały one, że unikalna mieszanka bardzo wysokich poziomów jonów wodospadu i nanoareozoli w połączeniu z wysokogórskim powietrzem ma pozytywny wpływ na funkcje odpornościowe organizmu. Spacery okrężną ścieżką wokół wodospadu Sandes i regularne wizyty na platformie mogą zdziałać cuda.
Ta wycieczka pokazuje mi wyraźnie, że Żywa Wioska Młyńska Gschnitz nie tylko stanowi ogromną wartość dodaną dla całego regionu. Projekt pokazuje, co mogą osiągnąć liczni wolontariusze i osoby wspierające. Pokazuje również, że czysto finansowe wsparcie, takie jak dotacje, nie jest zrównoważone, jeśli nie stoją za nim ludzie z wizją. Po wycieczce uciąłem sobie miłą pogawędkę z Roswithą i Christianem Felderami przy domowym cieście i kawie. Z dumą opowiadali o niestrudzonych wysiłkach członków stowarzyszenia. Na przykład ogród ziołowy pod kaplicą św. Józefa jest bezpłatnie pielęgnowany przez osobę prywatną. Organizacja i realizacja małych festiwali i wydarzeń - patrz program letni - jest również możliwa tylko dlatego, że wszyscy pomagają. Około 11 000 odwiedzających rocznie jest zachwyconych tym zaangażowaniem.
Moje podsumowanie po dzisiejszym popołudniu w górskiej wiosce Gschnitz: wioska młyńska idealnie pasuje do obszaru chronionego krajobrazu Serles - Habicht - Zuckerhütl i jest zrównoważonym obszarem rekreacyjnym dla młodych i starszych. Zapewnia autentyczny wgląd w lokalne tradycje, promuje współpracę lokalną i regionalną oraz wnosi cenny wkład w utrzymanie zdrowia. Ze względu na wysokość 1240 metrów nad poziomem morza jest to również idealne miejsce na ucieczkę przed letnimi upałami - przekonaj się sam!
Krótka informacja: