Joga i rekolekcje w rakietach śnieżnych

06.03.2025

Nicole Fiedler

Joga i rakiety śnieżne w wyjątkowym miejscu mocy

Po pierwsze, sprawy przybierają inny obrót, a po drugie, niż myślisz ....
Zamiast odwołanego seminarium czekał na mnie niezapomniany weekend pełen jogi, rakiet śnieżnych i ciepła serca. W Waldrast Nature Resort mogłem doświadczyć tego, co dzieje się, gdy natura, ruch i społeczność łączą się w doskonałej harmonii. Czytaj dalej, aby dowiedzieć się, co sprawia, że to odosobnienie jest tak wyjątkowe, a Maria Waldrast jest miejscem mocy.

Czasami los (lub nazwijmy to zbiegiem okoliczności) musi pomóc ci znaleźć się we właściwym miejscu we właściwym czasie z właściwymi ludźmi. Dzień przed moim przyjazdem, moje zaplanowane seminarium Alpine Club "Joga i wędrówki w rakietach śnieżnych" zostało odwołane. Dwa telefony później, dzięki wielkiemu talentowi organizacyjnemu Reginy z "mia wandern", zostałem zarezerwowany na jej rekolekcje jogi i rakiet śnieżnych, które miały odbyć się w ten sam weekend w tym samym miejscu.

Przybycie

Tak więc w piątkowe popołudnie nadszedł czas, aby wyrwać się z codziennej harówki i wsiąść na rakiety śnieżne. Przyjazny opiekun odebrał mnie z punktu poboru opłat w Matrei am Brenner i zawiózł do Waldrast Nature Resort, znanego również jako Maria Waldrast Monastery. Po bardzo ciepłym powitaniu i zameldowaniu, wzdrygnąłem się, gdy powitały mnie dzikie krzyki w drodze do mojego pokoju. Uśmiechając się, zdałem sobie sprawę, że zostałem złapany w (najwyraźniej nieco surową) strategię szkoleniową nowych przewodników górskich. W moim pięknym i przytulnym pokoju przywitała mnie cudowna cisza i spokój, rewelacyjny widok na Olperer i butelka wody z etykietą z prośbą o napełnienie jej wodą Waldraster.

Po krótkiej rundzie powitalnej mogliśmy delektować się niezwykle smaczną i regionalną kuchnią w naszym miejscu zakwaterowania. Podczas sesji jogi, która nastąpiła później, nadal uważaliśmy, że pierwsze psy patrzące w dół są nieco trudne, ale musieliśmy przez to przejść.

Waldrast Nature Resort - miejsce mocy w sercu gór Wipptal
Dzień 01 | Sobota pełna ruchu i spotkań

Noc była cudownie spokojna. Jako miłośnik filiżanki kawy filtrowanej zaraz po wstaniu z łóżka, z przyjemnością odkryłem, że poranna sesja jogi z Caro ma taki sam efekt energetyzujący.

Świeżo rozciągnięci i zmotywowani, po śniadaniu wyruszyliśmy na naszą pierwszą wycieczkę w rakietach śnieżnych. Maria Waldrast znajduje się na wysokości ponad 1600 metrów, co czyni ją idealnym punktem wyjścia do wycieczek na rakietach śnieżnych od drzwi wejściowych tej zimy. Podążaliśmy leśną ścieżką, następnie sekretną ścieżką Caro, a ostatecznie tylko króliczym szlakiem, aż dotarliśmy do Waldraster Jöchl, naszego dzisiejszego celu. Zeszliśmy ponownie w kierunku Gleinser Mähder, kiedy nadeszło zamówione przez nas słońce i brnęliśmy przez śnieg na dużej łące z rakietami śnieżnymi, aby uzyskać spiralę energii. Po przekąsce zdecydowaliśmy się na medytacyjne zejście przez Schütternsteig i Auffindungskapelle z powrotem do hotelu.
Po południu czekała nas długa sesja jogi. Caro udało się połączyć nasze różne poziomy jogi. Wisienką na torcie był fakt, że z miłością udekorowała dla nas salę do jogi. Każdy z nas został przywitany specjalnymi matami do jogi wykonanymi ze szwajcarskiej sosny (która również zapewniała wspaniały zapach) i uroczą torbą z gadżetami.
Ponownie w pełni rozkoszowaliśmy się kolacją. Do tej pory staliśmy się bardzo zgraną i co najmniej tak samo zabawną grupą.

Podróżowanie na rakietach śnieżnych tajną ścieżką Caro
Dobra atmosfera w sali do jogi - szczególną atrakcją są maty do jogi wykonane ze szwajcarskiej sosny kamiennej (zapach wliczony w cenę).
Dzień 02 | Joga, zimowe wędrówki i odrobina melancholii

Po drugiej nocy moja mała przerwa była już jak prawdziwe wakacje - i to po tak krótkim czasie, zaledwie 1 km w linii prostej od domu.
Dzisiaj spotkaliśmy się również na porannej sesji jogi. Pominęliśmy śniadanie nieco dłużej, ponieważ nocny deszcz miał właśnie zamienić się w śnieg.
Na początku naszej wycieczki czekała na nas prawdziwa zimowa kraina czarów. Śnieg spadał z nieba w ogromnych płatkach, które naprawdę nam się podobały.
W dobrych nastrojach dotarliśmy szlakiem Schöpfungsweg do sąsiedniego Matreier Ochsenalm, gdzie najpierw zatrzymaliśmy się na kawę. Następnie szerokim łukiem wróciliśmy do Waldrast Natur Resort. Tuż przed dotarciem do celu słońce wyjrzało spomiędzy chmur i rzuciło delikatne światło na otaczające nas góry.
Dziś doświadczyliśmy naszego pierwszego wewnętrznego przepływu podczas zawsze nieco dłuższej sesji jogi po południu, zanim wyruszyliśmy w relaksującą podróż przez nasze ciała.

Komponent społeczny również odgrywa ważną rolę w tym odosobnieniu

Z ciężkim sercem musiałem pożegnać się z Caro, uroczą grupą i ośrodkiem przyrodniczym, zanim zostałem przewieziony z powrotem do doliny. Wskazówka: jeśli nie szukasz przygody z łańcuchami śnieżnymi, polecam zawsze korzystać z transferu organizowanego przez hotel zimą. Samochód można wtedy zostawić w dolinie.

Podsumowanie: Weekend spędzony z profesjonalistami w jednym z najpiękniejszych miejsc w górach doliny Wipptal.
Wielkie podziękowania dla Caro, Reginy i Hannesa za najważniejsze wydarzenie mojej zimy.

Więcej wpisów na blogu